środa, 18 września 2013

Rozdział 2

Chłopcy wtedy weszli na scenę. Wszystkie dziewczyny łącznie ze mną i Katy zaczęły piszczeć.
-Teraz zaśpiewamy Best Song Ever!! - Powiedział Liam. Zaraz potem zaczęli śpiewać. Chwilę później zauważyłam, że Niall ciągle się na mnie gapi. Zaraz, co?! On na mnie? Nie, pewnie mi się tylko wydawało. To by było za piękne. A może jednak naprawdę na mnie patrzył? Sama nie wiem. Zaraz po Best Song Ever zaśpiewali One Thing, Live Whille Where Young, Kiss You, What Makes You Beatiful i She's Not Afraid.
-To na dzisiaj tyle! Do zobaczenia! - Powiedział Zayn i chłopcy poszli. Koncert się zakończył. Potem my też poszliśmy.
-Słuchaj, wydawało mi się, że Niall dzisiaj podczas koncertu gapił się na ciebie. - Powiedziała ucieszona.
-Też mi się tak wydawało, ale to by było za piękne. - Odpowiedziałam.
-Ale mi i tak wydaję się, że gapił się na ciebie.
-Ale jeżeli nawet patrzył na mnie to i tak nic nie znaczy, bo i tak pewnie się już nie spotkamy. - Oznajmiłam troszkę zasmucona. Nagle słyszałam jak jakiś chłopak do mnie krzyczy.
-Czekaj! - Krzyknął. Głos tego chłopaka był mi znajomy. Był to Niall!
-Cześć. - Przywitałam się z nim. Starałam zachowywać się normalnie, natomiast w środku byłam baaardzo podekscytowana, a serce waliło mi jak szalone.
-Hej, mogę twój numer? - Zapytał.
-Jasne. - Odpowiedziałam i podałam mu numer.
-A jak macie na imię? - Zapytał.
-Jestem Rachel, a to moja przyjaciółka Katy. - Przedstawiłam siebie i Katy.
-Ja chyba nie muszę się przedstawiać, co? - Zapytał i uśmiechnął się.
-No jasne, że nie, Niall. - Powiedziała Katy.
-Dobra, to ja już was nie zatrzymuję. To ja lecę, pa. - Pożegnał się.
-Ok, to pa. - Odpowiedziałyśmy razem i poszłyśmy do domu. Od razu gdy przyszliśmy chciałyśmy powiedzieć Veronice.
-Hej! I jak tam? - Zapytała Vera, ale i tak było widać, że mało ją to obchodzi, bo nie lubi 1D.
-POZNAŁYŚMY NIALLA!!!!!! I ON MÓJ NUMER!! - Piszczałam z radości.
-No i było tak fajnie, że po prostu szkoda gadać! - Dodała Katy.
-Mam nadzieję, że nie będziesz w związku z tym głupkiem. - Powiedziała Veronica
-Ej, takie komentarze mogłabyś już zostawić dla siebie. - Oznajmiłam, a moim oku zakręciła się łezka. Gdy Katy to zauważyła od razu mnie przytuliła.
-Vera, teraz to już trochę przesadziłaś. Ona go kocha. To jest jej miłość. - Mówiła nadal mnie tuląc.
-Ta miłość. Przecież to jest banda pedałów! - Gdy Veronica to powiedziała ja tak szybko jak tylko mogłam pobiegłam do swojego pokoju.
-Ej, Rachel! Czekaj, idę z tobą. - Wtedy szybko za mną pobiegła.
_______________________

Oto drugi już rozdział. Przepraszam, że dopiero teraz wstawiam, ale jak zwykle miałam lekcję do odrobienia i dużo jeszcze innych rzeczy do zrobienie :\

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz